Naše finančné družstvo

MARINA D´OR

NASZ DOM 1 TYDZIEŃ W ROKU!
január 2017

Właśnie z takim podejściem zabrałem całą swoją rodzinkę, czyli żonę Kasię i dwie córeczki Karolinką i Dorotkę na Hiszpańską plaże nad morzem śródziemnym. Pozwolę sobie na krótką opowieść o tym jak sobie tam radziliśmy. Był to nasz pierwszy wspólny wyjazd tak daleko za granicę i jestem pewien, że nigdy byśmy się tam nie wybrali ze względu na fakt iż z programem wakacyjnym NFD muszę co rok gdzieś pojechać i to był jeden z powodów dla którego zdecydowaliśmy się na PV NFD.

Wyjazd planowałem już od pół roku ale nie obyło się bez przygód. Na lotnisku w Barcelonie okazało się, aby wynająć samochód trzeba mieć kartę kredytową a ja się szczyciłem tym, że tak owej nie mam. Na szczęście okazało się, że mogę zapłacić debetową co jest ewenementem przy rodzaju tych usług i firma powiedziała "że więcej nie pójdzie na takie ustępstwa". Na tym na szczęście skończyły się dla mnie nerwowe chwile i w końcu wyruszyliśmy w 3 godzinną drogę do Marina Dor niedaleko miasteczka Oropesa Del Mar. Po przyjeździe Alena opiekunka naszych spółdzielczych apartamentów wyjaśniła nam co warto odwiedzić i jak się zakwaterować.

Nasze córeczki zachwyciły sie własnym pokoikiem z dwoma łóżkami i miały nawet własną łazienkę, szczególnie jednak podobał im się widok z balkonu gdzie w pierwszej linii brzegowej mieliśmy morze 100m od budynku. Morze było słychać i widać :) My natomiast byliśmy zadowoleni z sypialni w własną łazienką, przestronnego pokoju dziennego w którym nawet bajki po hiszpańsku naszym córkom sie podobały i kuchni wyposażonej jak u nas we własnym domu.

Pierwsze dwa dni poznawaliśmy okolice czyli "plażing" do obiadu, później wyszukiwanie ciekawej restauracji na obiad i popołudnie spędzone w basenie przy naszym apartamentowcu. Marina Dor to typowe miasteczko turystyczne ale moim zdaniem niezwykłe. Okolica była zadbana i widać było, że zarządzający chcą aby turyści wracali tu co roku, nie bez powodu w 2014 roku był to najlepszy kurort w Hiszpanii. Od naszego rezydenta Alenki Peterkowej dowiedzieliśmy się że od kilku lat jak ona tam pracuje turystów wciąż przybywa a wymiana naszych apartamentów w DAE przysparza nam turystów m.in. z Australii i innych krańców świata. Są oni bardzo zadowoleni z jakości usług. W pobliżu naszych apartamentów w drugiej linii brzegowej jest świetnie wyposażony market, dzięki czemu śniadanka i kolacje mogliśmy robić w naszej kuchni. Zarezerwowane miejsce na auto przy budynku to następny miły dodatek gdzie w sezonie jest tak mnóstwo turystów że nie ma gdzie zaparkować na pobliskich parkingach.

Z atrakcji turystycznych oczywiście nie można zapomnieć o Balnearium czyli basenach z morską wodą to chyba największe takie miejsce w Europie. Ponadto wkoło miasteczka jest 8 parków tematycznych gdzie dzieci, młodzież i dorośli znajdą coś dla siebie. Jest tu wspaniałe wesołe miasteczko, aquapark z wielkimi zjeżdżalniami i wielka hala dyskotekowa gdzie odbywają się imprezy dla młodych duchem i ciałem.

My wraz z żoną postanowiliśmy wypożyczyć samochód i zwiedzić trochę okolice, znaleźliśmy piękny taras widokowy kilka kilometrów od Oropesy i sprawdziliśmy starożytny trakt między skałami niedaleko starej latarni morskiej. Po dwóch dniach odpoczynku zdecydowaliśmy się na aktywne zwiedzanie i pojechaliśmy do Peniscoli oddalonej niecałą godzinę drogi od Marina Dor na północ. Tam zwiedziliśmy wielki zamek krzyżowców i oczywiście udaliśmy sie na pobliską plażę gdzie nasze córeczki bawiły się z małym krabem :)

Następnego dnia wyruszyliśmy na południe do Valencji, to był wspaniały dzień spędzony w największym oceanarium w Europie gdzie zobaczyliśmy piękno podwodnej natury a Dorotka i Karolinka zobaczyły na żywo rekiny, płaszczki i wiele wspaniałych zwierząt. Pobyt w delfinarium też był dla mnie samego niezwykłym doznaniem, jak dzikie delfiny potrafią się bawić wraz z ich trenerami obdarzonymi wielkim szacunkiem i respektem do tych pięknych zwierząt. Wspaniała architektura Valnecji zachwyciła nawet nasze dzieci gdzie na koniec dnia udaliśmy się do muzeum nauki.

Po dwóch dniach wojaży postanowiliśmy odpocząć na plaży i po prostu "nic nie robić" korzystając ze słonecznych chwil i zapomnieć o tym ze juz niedługo będziemy wracać do domu. Wieczorami w Marina Dor o godzinie 22 odbywają się parady postaci bajkowych i to też było dla naszych córek następne ciekawe przeżycie. W centrum miasteczka znajdują się piękne ogrody z osławionymi pawiami, a co do plaży to są one piękne naturalne w większości piaszczyste ale czasami kilka skałek się przytrafi i plaży z otoczakami. Jadąc na miejsce nie spodziewałem się, że Marina Dor jest tak popularnym miejscem dla turystów i zajęcie dobrego miejsca na plaży o godzinie 9-tej rano będzie nie lada wyzwaniem.

Mając wykupiony tylko jeden program wakacyjny w NFD, brakowało nam teraz drugiego. Jednak wszystko przed nami! Wracając z Marina odwiedziliśmy jeszcze piękną Barcelonę wraz z jej fontannami i katedrami, wtedy byliśmy pewni, że nasze córeczki już chcą do domu, więc pozostał nam tylko lot i marzenia aby wracać do naszych apartamentów NFD w Marina Dor w następnych latach. Teraz chyba czas na Kukuczkę latem :)

Podsumowując wydatki, widać było ewidentnie, że nawet z wynajęciem samochodu i obiadami "na mieście" zaoszczędziliśmy minimum 3-4tys. zł, więc kilka lat i PV się nam spokojnie zwróci. Moim marzeniem jest pokazać rodzinie jak najwięcej świata, bo on przecież jest piękny! Mam przy tym ogromną satysfakcję bo mogę budować naszą spółdzielnię i powiększać jej aktywa. Program wakacyjny to coś unikalnego i zachęcam wszystkich spółdzielców do posiadania przynajmniej jednego tygodnia w naszych apartamentach.

Piotr Bugdał (spółdzielca)